Gdy masz...
okno na świat otwarte
błękit nieba widzisz
zieleń drzew ich karłowatość
w porach roku zmienność
i słońce widzisz ludzi zadumanych
a szarością dnia deszcz słyszysz
jak dźwięcznie gra w przestrzeni
z wiatrem na arenie lazuru
śpiew ptaków słyszysz i widzisz
po drugiej stronie nic - ścianę masz
nie wiesz co jest tam teraz lub kto
aura czy taka sama co przed tobą
czy wielka otchlań prowadząca do nikąd
a może inne życie którego nie znasz
wiesz jak niepewność spokoju nie daje
jak wiara co tyle pięknych rzeczy ma
tchnieniem świat przesnujesz
w bezradności siedząc jak w ramie
błękit nieba widzisz
zieleń drzew ich karłowatość
w porach roku zmienność
i słońce widzisz ludzi zadumanych
a szarością dnia deszcz słyszysz
jak dźwięcznie gra w przestrzeni
z wiatrem na arenie lazuru
śpiew ptaków słyszysz i widzisz
po drugiej stronie nic - ścianę masz
nie wiesz co jest tam teraz lub kto
aura czy taka sama co przed tobą
czy wielka otchlań prowadząca do nikąd
a może inne życie którego nie znasz
wiesz jak niepewność spokoju nie daje
jak wiara co tyle pięknych rzeczy ma
tchnieniem świat przesnujesz
w bezradności siedząc jak w ramie
3
0
17 odsłon