w nędzy toną idole

O życiu
zdziwiony wychodzę z chaty
dziwny świat jak my
niby tacy sami a jednak z różnymi poglądami
damy radę przy współżyciu co nie Krysiu

idziemy ciemna ulica
idę od latarni do latarni
trafiam do dzielnicy nędzy
słychać niemieckie wiązanki i kolędy

tutaj bieda jeździ na rowerze
tutaj nic się nie dzieje

ludzie żyją od zasiłku jest impreza
jeden stawia drugi kiedy indziej

idę dalej śpiewać nie potrafię
w zamian coś na papierze na drapię

lubię szkło gdy pełne
napasiony ciszą

znam tych co mnie nie uznają
szukam drogi do prawdziwej prawdy
ulice są dla ludzi kocham ich
szerszeni nienawidzę
życie pisze życie weryfikuje
cały zanurzony w prośbach w snach

nie potrafię odmówić pacierzy gdy nie pomogę komuś
obojętnie jakiemu wszyscy tacy sami
źli dobrzy jednak są bariery pomiędzy dzielnicami
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
różni ludzie różne poglądy mają,jedni z czytania inni z chodzenia po wizytacjach w:):)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie