usycham
na pustkowiu wśród tłumu
usycham powoli
czuć starym drzewem
gdybym nie wydał owoców
kto zapaliłby świeczkę
kiedyś
im więcej ich
tym więcej świeczek
zapłonie
nastąpią te dni
niecierpliwie czekam
kto wie
wsłuchuję się w podpowiedź
gdzie ona
pani z kosą
skosi mnie
jak kosi kłosy żniwiarz
na pustkowiu wśród tłumu
usycham powoli
czuć starym drzewem
gdybym nie wydał owoców
kto zapaliłby świeczkę
kiedyś
im więcej ich
tym więcej świeczek
zapłonie
nastąpią te dni
niecierpliwie czekam
kto wie
wsłuchuję się w podpowiedź
gdzie ona
pani z kosą
skosi mnie
jak kosi kłosy żniwiarz
2
2
32 odsłon
pani z kosą
skosi mnie
jak kosi kłosy żniwiarz
tak śmierć była przedstawiana juz trzy tysiące lat temu,
wiec twoja pani z kosa to banał nad banały
nie używaj czyjś metafor, porównań
znajdź swoja dykcje poetycka, bądź twórca a nie odtwórca i grafomanem.
Odnoszę wrażenie, ze ty w ogóle nie czytasz żadnej poezji tylko piszesz i piszesz po trzy wiersze dziennie. Lepiej by bylo, żebyś czytał jeden wiersz dziennie i jeden pisał na tydzień.