ulice życia

O sobie
siódma rano idę ulicą
biegną zamyślone głowy
patrzę na reklamy choć wysoko
każdy chce zarobić

niewinne głowy tracą czas
na nieważne sprawy

w kieszeni dyszka
starczy na cygaro
na coś do picia

ulice wąskie
moje życie beztroskie
po kilku latach pracy
los nagrodził
małym ciasnym ale własnym
pociecha z pociech jest wesoło

teraz na rybach palę skręty
woda czysta
miejscami myśl mętna
przebiegnie ścieżką
komórek szarych

w stronę słońca podążam
prowadzi mnie głos miłości
obudź serce niech bije
obudź serce niech pompuje oddech życia
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 10 lat temu
no tak,wąskie ulice chodników nie mają tylko trotuar po którym kiedyś koń wóz ciągnął dzisiaj człowiek wózek i te mury zaduch mają
choć za chałupą pole nie obsiane ,bo po cóż kiedy nie jeden przyzwyczajony jest do życia tułaczego w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie