trawa

Od siebie
kocham cię
jak uwiędłą trawę

zmieniamy się z
końcem wiosny
usychamy z tęsknoty
z żalu na rogu ulic
wyciągamy dłoń
o dar
o pomoc

całe życie nie bądźmy draniem
jedna szansa w życiu
jak my jednostki szare

mniej lub bardziej kochani
żyjemy na krawędzi noża
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie