śniłem że,

O sobie
śniłem że wszystko zmienia się na lepsze
dzień cieplejszy od spracowanych dłoni
słońce bliżej ziemi ogrzewa owoce czerwone
tyle piękna kolor twych włosów tęczówki w oku
mienisz się jak panna młoda z młodym
poranek zachłysną się zroszoną trawą
po której stąpam

woda w studni
nabrałem wiaderko smakuje winem
czerwonym
słodkie usta kleją się do ust nieśmiało
ubrany skąpo witam poranek przy twym boku
jeszcze minutka niech trwa wiecznie
chwile są najpiękniejsze
szufladkuje je w piersiach

odchodzę myślami
piszę wiersz
o tobie o kolorach tęczy o zapachu łąk
zanurzam się w odmęty wody
wyciągam na ląd wszystkie sekrety
nie odchodź zostań do kolędy
nikomu nie szepnę o nas
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 10 lat temu
to dobrze bo wody mamy różne,jedną smakowicie wypijesz aż się upijesz PO czasie już jej nie weźmiesz,strasznie mętna jest
a jest i taka co smakuje słodkością jak wino którym się nie upijesz
bo jest soczkiem jak SANGRIA ,lecz w niej się nie przejrzysz
jak w studni życia w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie