sługa

Od siebie
Słońce nie sługa kończy dzień
czerń przenika półkulę
budzi się noc wysuwa nogi ze snu
umęczony gniewny mrok

Księżyc zbłąkany pies
gwiazdorstwo na Niebie
przytulasz się do dłoni pełna radości

za każdym razem
po płytkim śnie
szarość dnia zakłada srebrne obrączki
przez okna fabryki
widzę świat co ręce rozkłada
wcześniej
szybka kawa
mówią że uspokaja

Nieba dzisiaj nam potrzeba
nie ogarniemy wszystkiego
zakładnicy współcześni zniewoleni
7 0
37 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie