raz jeszcze

O sobie
nocy czerń
w oddali jasno
w rytmie tańców
piwo z puszki
wyciśnięte aluminium trzeszczy jak w starym kinie
zerwany film
jest dreszcz bo musi
przeszyć piersi przez koszulę

przed wychyleniem pierwszego kielicha
oniemiały zemdlałem
widziałem cię w sukni jakże białej
przed ołtarzem
zaręczyny i poprawimy razem

choć nad zielone łąki po raz ostatni
choć teraz rzuć pranie i się wybieraj
spojrzenia prosto w tarczę słoneczną
dotyk dłoni przepływ pozytywnej pary
energetycznie bez wampirycznych piranii

nie umieraj kiedy bijemy pianę

ciepło w sercu rozgrzewa
nie przeganiaj z brzucha motyli
wymień spojrzenia u jubilera
patrzysz mi w oczy widzisz głębie
nie zawieje mi twoich oczu
słów potok szelestem jesieni
kocham i umieram
zawsze gdy pytasz czy palisz

kocham palić to się zdarza
nie umieram jeszcze raz
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie