pragnienia niedoścignięte

Egzystencjalne
unieść ciało ponad ziemię
spojrzeć w serca marzeń

więc się nie wygłupiam
trącam gitary strunę
bo jedną mam taką jak ty
o jednym dźwięku
takie tam wysokie A
ciężko brzdąkać łatwiej
puścić bąka

zawsze jesteś koło mnie

nieporadny ja z wirem w głowie
po prochach chwytam chmury
witam muszlę klozetową
boisz się zostać wdową
kupisz mi jeszcze jedną wódkę wyborową
lub z lajkonikiem

wybieram bo mam takie prawo
pragnienia dościgam
rano gdy sikam
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie