olewam

O sobie
idę zmarszczonym dniem
prochowiec okrywa kości
ciało czuć naftaliną i stęchlizną
szafa niedomknięta jak oczy wczorajsze
wygodnie rękę wkładam w kieszeń
ulica układa asfaltowe cacko
chodniki pokryte psim łajnem
parki szalety za zeta
magiczne słowa ciągle mi mało
obalam flaszkę całą
wyrzucam butelkę próżną
zamiast wysłać sms pomagam
w pewien sposób utożsamiam się z zewem natury
olewam systemowe kodeksy
olewam miłość w krzaczkach na zwierzaczka
marznę pod McDonaldem
3 4
57 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 10 lat temu
co jak co ale nie wierzę że naftaliną pachniesz :D:D
zyga66 10 lat temu
za Helą ;)
jaropasztii 10 lat temu
kiedyś mieszkałem z dziadkiem i czułem zapach naftaliny ze starej szafy..pozdrawiam..
Helen 10 lat temu
a to by wyjaśniało wszystko:):)

mój dziadek zawsze pachniał dymem he he zajmował sie pszczołami... I gdy zapachy się pomieszały (miód i dym) tworzyły taki mdły zapach :D ale tęsknię za tym zapachm, miał dużo cierpliwości i zawsze bedzie mi się kojarzył z miłymi rzeczami:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie