okręt idzie w morze

Od siebie
modrzewiowy sztywny maszt
ponad chmurami
pełna gwiazd bandera

na ramionach rozłożonych
jak z dłońmi na krzyżu
opada żagiel z łomotem
trzask pomieszany z szumem fal

odbija statek z żalem bez słów
na bezkres ponad dnem
odporny na moc morza

okręt idzie w morze
matko pamiętaj mnie
żono kochaj wypatruj
nie wylewaj łez
bo za dużo jest
miłości utulić na dłoniach

żagiel napięty
nadęty bosmam
wydziera ostatnie słowa z gardła
wśród nocy falują sny w białe bałwany
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie