nie zapomnę nim smutki pomrą

Miłosne
nie zapomnę naszej miłości do grobowej deski
o kilka lat młodszy zacięty waleczny

będę o nas się modlić
nauczyłem się tęsknić
z aniołami śpiewam każdej nocy

cierpliwość prowadzi po krawędzi obłędu
nie ma żalu pytasz -dlaczego?
ktoś z nas musiał nawalić
ktoś myślał inaczej

czas mści sytuację niewykorzystaną
teraz idę spojrzę na zdjęcie usnę
przyjrzyj się w lustrze stoję z boku

spotkamy się w innym wymiarze
gdzie nasze gwiazdy będą świecić która mocniej

linia życia patrzy w oczy
nie walczyłem do końca
wyłowiłem cię od los
podarował miłość młodemu chłopcu
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
cierpliwość prowadzi po krawędzi obłędu......dobre to je...;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie