nie czytaj tego wiersza

Od siebie
dość bzdur
wytartych teksasów bandamek
czarnych skór

dość ściszonej muzyki
wszystko na full
niech wali po ścianach stare wredne babsko

na melinach zapach zupy na kościach
ostatni gasi światło
nigdy nie zapłonie płomień

przy skalniaku w półmroku
ściskam flaszkę patykiem pisane
dobroć z naszych jabłek

muzyka cykad żaby słabe
ciepła woda każdego szkoda
zbudujmy im żłobek tuż przy autostradzie
dziewczyny między klientami
zabawią żabę inaczej
4 3
52 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 10 lat temu
postanowiłam jednak przeczytać :) stwierdzam, że fajny;)
ryty 10 lat temu
O.K. ;p
sebo1944 10 lat temu
Też stwierdzam ,że fajny.I....tak jakbyś uciekał przed rzeczywistością, dobry
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie