czy to było rozsądne

Od siebie
miłość
myślę że wybrałaś rozsądnie
podałem siebie na tacy
tak umiałem
kocham

dni niewytartych wspomnień
przechodzone buty zdeptane ścieżki
kilka kropel gorzkich
załamanie równowagi

ciężkie kamasze broń na ramię
zawsze myślałem
w głowie z twoim obrazem

jesienny sen marzeń
niespełnione sny kilka zdarzeń
luty ja i ty na rozstaju
kilka słów miłe pożegnanie

w sercu miłość wieczny ogień
u ciebie płonie moim pytaniem
czy zgasł załamaniem życia oddaniem

zawołam gdy śmierć
zapuka do pustych okiennych ram
na szczęście jesteś
we mnie słowa modlitwy

nie mam złości choć coś
gryzie nie da spać
szukam nas dzieli nas nawet nie czas
coś ktoś jest między nami

zaborczy cwany jak dni ludzi
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie