na skrzydłach jak anioł

O sobie
liczę twoje łzy
czekasz na ławce mówiłem że
mijał czas nie było mnie
oczami widza oglądasz świat
ciągle ci brak wzajemności

teraz gdy w dłoni broń

nie spotkamy się jestem na wojnie
ocal miłość niech płonie

alejki w parku pamiętają ostatni pocałunek

na skrzydłach jak anioł przesyłam wiatr
białe gołębie wydziobują szczęście
ile jeszcze deszczu
cierpliwa dusza w minutach cierpienia
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie