inny

Od siebie
wariat to nie tak
ciągły śmiech zębów biel
widzę pogardę w małych oczkach
wkurzam się mówię stop agresji

czas ucieka z każdą tabletką
w przeliczeniu na lata kilka ton
wschodzi słońce razem ze mną
uśmiecham się do ludzi dobrzy są

dni się ciągną
czekam jak na śmierć
śpieszę się tylko dokąd

pobudzony robię kilka prac na raz
żadnej nie kończę
jeszcze parę spraw ułożonych w głowie mam

ukochana przytula do piersi swej
czuję się bezpieczny
tak dzień za dniem
wariata świat to nie tak
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie