moja lady

Od siebie
jesteś żoną matką kochanką
w błękicie nieba nic nie potrzeba
idziemy szeroką drogą świata
los łaskawy naparzył kawy

uśmiechnięci zrywamy kaczeńce
nasze dzieci w promieniach jasnych obłoków
niewiele nam potrzeba kilka kropel wody
świeżego chleba uśmiechu nieba

gdy śpisz zmęczona ciężkim dniem
budzisz świtem ptaki kwiaty pachną na nowo
jak królowa dumna otwierasz komory serca
będę mógł w jednej z nich zamieszkać

wolno płynie czas mało nam mało nas
ile trzeba miłości by spotkały się kiedyś nasze dłonie
na zielonej polanie w blasku gwiazd
nie umiem bez ciebie oddychać
zatykam uszu gdy niezgody śniegiem prószy
3 4
57 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
wielkie uczucie...;)...ile trzeba miłości,by spotkały się kiedyś nasze kości...bym wywalił...pozdrawiam :)
Helen 11 lat temu
Zgadzam się z Zygusiem... ale reszta jak najbardziej na takkk. Bardzo uczuciowy wiersz;))) pozdro
jaropasztii 11 lat temu
zrobię to dla was nie będzie kości lecz dłonie:)pozdrawiam ciepło
K
kaja-maja 11 lat temu
no 'iewiele nam potrzeba kilka kropel wody
świeżego chleba uśmiechu nieba' w:)
4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie