maluję iluzję wolności

Od siebie
smutny świat pełen smutnych ludzi
maluję iluzję wolności
płótno napięte gruntuję
wolności nie pojmuję

w ogrodzie pozornie spokojnie
toczy się dzień jak choroba toczy
walka między dobrem a złem
pomiędzy silnym a słabym

nie pozwalają przetrwać
im wybaczam
nie potrzebuję nic co ze świata
prócz kilku dni dla nas
kilku chwil by zapomnieć o istnieniu

boli mnie nienawiść boli głód
sterczą mury słupy
oschłe jabłonie w rzędach jak pale

chleb pleśnią obrosły
kosze pełne jedzenia
Afryka głoduje
możny się oblizuje

chore prawdziwe prośba w niebo idzie
nitką pajęczą zawiązuję buty
namoknięty łzami z chmur spadały

maluję iluzję wolności
płótno napięte gruntuję
wolności nie pojmuję
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie