latarnik

nazywam się Skawiński
na obczyźnie płynie życie normalnie
w sercu z obrazem dawnych czasów
tęsknota wyciska wspomnienia

obolały po wielu wojnach
nie ma siły by się odnaleźć

schroniłem się w latarni nad brzegiem morza

szum fal śpiew mew w oddali żal
co wraca z ojczyzny kocham ją

ostatniej nocy zapomniałem
o bożym świecie
nie zapaliłem latarni
ogień nadziei nie zapłoną
statek poszedł na dno ja razem z nim

włóczęgę czas rozpocząć
jestem stary umrę jak pies pod płotem
z obrazem dziecinnych lat
Polsko kocham cię za to
za pieśni co w uszach nie pozwala usnąć
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie