karmi mnie Bóg

Od siebie
za życia postawiłem pomnik
mieszkanie
luksusowy samochód
przed tymi rzeczami planowaliśmy dziecię
jakże inaczej mogło być w polskiej rodzinie
syn urodził się jako nasze pierwsze dziecko
potem córeczki drobne dziewczynki

posadziłem drzewo brzozę tak że przez okna
obserwowałam każdym dniem jak rozwijała liście zielone
każdej wiosny
i jak spadały pożółkłe jesienią

las olchowy na łące za rodzinnym domem
szumi w uszach melodią z tamtych lat

mam wszystko jednak pustka dotyka skroni
w kapturze zwiedzam nocą miasto
liczę latarnie w których żarówki jeszcze żarzą bladym światłem
zatopionych chwil soczystych marzeń

w sercu muzyka myślę raczej pozytywnie
świat nic dla mnie nie ma prócz harówki
od świtu do późnej nocy

nie zazdroszczę zazdrości
brak współczucia że inni całkiem nic
nie chcą dać od siebie załamani cisi skryci
najgorszy głód sprzedam majątek marny
niechaj karmi mnie dobry Bóg
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 9 lat temu
No co Ty! nie sprzedawaj !
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie