jak dwa barany

Egzystencjalne
gdy ulicą jak dwa barany prowadzeni
niby na żeś niby pić gorzką z gwinta

takim widzę siebie dziś
takim widzę siebie jutro
nie boję się śmierci

nikt mnie nie zaskoczy
nawet twój język gdy go wpychasz w moje usta

walę wódę
browar za browarem nawet tu na miedzy
gdy ściągasz dla mnie majty

jestem zimny i otwarty
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie