jak bardzo cię kocham

Tęsknota
odeszłaś w księżycową noc
pożegnałaś wspólne chwile
serce na pół złamane
skulone słabe pogrzebałem

rozszczepione szczęścia
włóczą się po zimnym stromym kosmosie

marzenia
nad jeziora brzegiem mały dom

sam w swojej głowie

siedzę przy tafli wody puszczam kaczki
w dłoni czerwony krwisty kamień

idę stąd ale dokąd na dworze ziąb

kolejny papieros tłumi myśli
uspokaja koi drżenie rąk

okłamany
spopielała dusza jak żar
czas uleczy rany
ile trzeba dni ile lat
jak kochać to cały świat

zburzyłaś mur
budowałem cegła po cegle
kochałem miałem nadzieję

umarłem na kilka lat

w oczach niewiadomy strach
kilka listów w skrzynce
w pustych kopertach słowa
już ich nie rozumiem

zapomniany okłamany straciłem zaufanie

nadejdzie chwila mam wiarę
po latach spotkają się nasze dłonie
złączone spojrzenia nieoderwane

przyznasz rację
za późno na kontemplację
4 1
32 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
a może'
odeszłaś w księżycową noc
pożegnałaś wspólne chwile
serce na pół złamałaś
słabe skulone pogrzebałem' w:)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie