idą po mnie

Od siebie
życie
to nie ból
wytrwały ciągły narastający
to droga
do światła przez mgły przez noc

śmiały idź
kłopoty do rozwiązania
zrzuć
pożądanie
kochaj niekochane
w sercu miłość cię rozpieszcza

w głowie
kilka myśli rozmyślaj
pędź jak koń z sanną
dzwoneczki ciszę rozpraszają
biały śnieg jak dusza jasna
w środku czasem przygasa

moja gwiazd rozbłysła na całe niebo
idę przenikam za horyzont
wieje wiatr zgody suną obłoki leniwe

czasem zaniepokojony odwracam w tył głowę
zdziwiony
już idą po mnie aniołowie zmęczeni
zadowolony oddaję się w ich ręce
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie