Jabol

O sobie
pierwsze wino wypiłem z Łubiarzem
nazywali go starzy Piotrkiem
a jak było naprawdę
niepamięć szkoda
dobry był
miał fiata 126.p
ale nie oto pytałeś
piliśmy dużo
właściwie ja piłem
on po drugim wymiękał
jak guma we fiacie

zniknął na jakiś czas
wyjechał ponoć na Śląsk
zaszył się w głębinach kopalni
mnie wcieli do wpd
właściwe bez perspektyw na lepsze życie
zgłosiłem się na ochotnika
miałem dość tego miasta tych chodników


od tamtego czasu
nam sobie siebie brak
mieliśmy marzenia wytarte teksasy
lecz piję jabola moja wola
myślę o nim przy ostatnim grzdylu
taki był plan
on też pamięta
flaszka napoczęta

jebać biedę
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
to jest b.dobry wiersz jaro, pozdro
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie