dzisiaj jak cień

O sobie
ciężarem na barkach dzisiejsza noc
dzień najgorszym snem
spotkanie z butelką
kolegów pamiętam we mgle

miedzy krawężnikami
trudno zmieścić się
czarny asfalt
pamiętny rzęs ciemnych cień

uwaga nadchodzę
radiowóz suka zboku pies
dowodzik jest a czemu nie
jeb ał to pies je bała cała wieś

miedzy krawężnikami
trudno zmieścić się
czarny asfalt
pamiętny rzęs ciemnych cień

odpływam rzygać się chce
znów dreszcz uciekam
zgubili trop szukajcie a znajdziecie
Chada prowadzi mnie

miedzy krawężnikami
trudno zmieścić się
czarny asfalt
pamiętny rzęs ciemnych cień
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie