dróg spełnieniem

Od siebie
przed nami tyle dróg nieznanych spalonych słońcem
niezbadanych pokrytych żółtym piachem
ścieżek wydeptanych nie przetartych szlaków
wiele spalonych mostów gniewnych słów
stalowych pomostów i drewnianych kładek
pokrytych mchem i osadem

na słowa liczę bez słów rozczarowania
kłopotem droga bez wyjścia w jedna stronę
gdzie czai się zło za pasem a w dłoni krzyż
co chroni i łagodzi ból cierpienie czasem
im mocniej wierze tym bardziej doświadczam zbawczej siły
nie łatwo ronić łzy i płakać w nocy cieniu pokoju

zapadam się w przydrożnym rowie
wymawiam słów modlitwę słów nie trwonię
nie zarzekam się nie jestem pewien lecz mam nadzieję
przed nami tyle dróg nieznanych spalonych słońcem
niezbadanych pokrytych żółtym piachem
5 0
27 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie