emigrant

Melancholia
otulony w słowa nadziei
przychodzę zaraz po jesieni
by ogrzać dłonie

poczęstowany w progu uśmiechem

długa ta droga dłużyła się i czasu ciągły brak
ominął mnie ból
co trwał i rwał

serca kołatnie o drzwi
byłem blisko
myślą wierszem i listem

gdy razem wspominamy leniwe wakacje
gorące noce spokojne sny i latawce

bajamy pośród gwiazd

krople rosy zwilżyły czoło i nos
wróciłem by nie wyjeżdżać móc
6
42 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 8 lat temu
dobrze jest mieć do kogo wrócić z emigracji
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie