domek nad brzegiem

O sobie
zamknę oczy drzwi i okna
na progu usiądę obok

rozpocznę rozmowę

w zapachu jaśminu
dzwonków brzęk studzi symfonia ptaków
z wiankiem na głowie ładnie
przytulę jak we śnie
skinieniem rozpalę płomień nadziei

knieje zielenieją
brzegiem jeziora sunie mgła jak na policzkach łzy
w objęciach szumi wiatr zamykam w dłoniach

łódź nie odpływa chyba kocha
z dala od brzegu
tęsknota ściska serce jak banknot w dłoni

domek nad brzegiem ostoją
schronieniem dla strapionej duszy
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
sugestywne onomatopeje, obrazowe paralele - całość miła, sielsko-anielska :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie