dokąd

Melancholia
wietrze co bezkresie gnasz
deszcz obmywa zmęczoną twarz

wąskie drogi jak krople z pod powieki
sączy się życie przez palce jednej ręki

niesiony losem omijam czas
nie liczę dni są ze mną
wspominam lata beztroski

nad sadzawką moczę stopy
zapomniane zdjęcia w głowie pokrył kurz

wiele by opowiadać
dokąd zanieść słowa radości
3 0
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie