czuję zapach ulicy

Od siebie
samotnie tutaj powiew wiatru
szmer papierków rozbite szkło
odwieszona słuchawka dotykał ją ktoś
czarny pies pożera resztki
śmietnik wielki opancerzony wóz

noc spowiła serce rozdarte na pół
na ogrodzeniu luźny drut
kawałek materiału faluje
wiatr podnieca ogień
betonowe bloki bez świateł w oknach
nastaje mrok w ludzkich duszach

budzi się zło sąsiad patrzy
przykuwa mnie jego wzrok
do starej spróchniałej ławki
wyjmuję papierosa z rozdartej paczki
siwy dym jak twoje włosy
wije się wzdłuż palców
żółtych od nikotyny

zapadam się w otchłani
wbijam w siebie ból
wracając wspomnieniami do dni
w których łatwiej żyło się nam

jak śnić gdy niepokój w dłoniach drży
głucho puste noce niepewne dni
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 6 lat temu
ojszczana, czy zarzygana
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie