dni policzone

Wspomnienia
poznałem cię o kilka
wschodów słońca za późno
czytałaś moje wiersze
nie ofiarowałem nic więcej

mówiłaś za młody
drżało w głębi serce
spękane lustro
krwawią ręce

pod powiekami
horyzonty utopione
chaos myśli
układanką w głowie

miłość inny wymiar
przestrzeń dla duszy i ciała
między nami przepaść
na smutkach jak statki
odpłynęłaś w ramiona

wybrałem drogę surową
nie kaznodziei a żołnierza
6
81 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

,,nie kaznodziei a żołnierza'' i pętla się pojawiła.
Czegoś takiego było mi potrzeba, dobry i solidny wiersz ;)
Oskar Wizard 6 lat temu
Też taki stan przeżywałem... Razy kilka. Raz byłem za młody, raz za stary. Zrozum tu kobiety, trudno dogodzić. Pozdrawiam.
K
kaja-maja 6 lat temu
'miłość ma inny wymiar' niż lustro w 5D,gdzie kaznodziej też jest żołnierz jak nie każdy żołnierz jest kaznodziejem,choć powinien,mówiąc,na cóż tobie te wojny,na ile się na nich wzbogaciłeś,kiedy też odchodzisz w:)
K
kaja-maja 6 lat temu
a' kaznodzieja ' w:) i kaznodzieją w:)
jaropasztii 6 lat temu
Dziękuję za komentarze . Pozdrawiam ciepło...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie