cztery wina

O sobie
cztery wina czterech kumpli
moja dziewczyna ze sklepu
prosto do parku nad stawem

sielanka kocyk
doborowa atmosfera
jak dzień zielono
jak nocą Księżyc szczekam

rozpieszczeni bez systemowi
nie nabieramy w usta wody
wrażliwi na sprawy świata
lecz ciągle bezsilni

głowa wysoko
ale i tak
stok podcina skrzydła
na niebie tylko pióra puste
jak dmuchawce leniwie napięte
na dole sterem ja sterem ty

cztery win będzie się działo
moja dziewczyna słodycz malina

nikt nie jest winny świata
ludzie stworzyli piekło i kłamstwo za kłamstwem

w żywe oczy powiedzą że czarne

cztery wina to nas trzyma
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie