czekam

Od siebie
dokąd wiodą ścieżki
czy jeszcze się spotkamy


z tęsknotą w dłoni ściskam ostatni list
gorzkie słowa kamienne pięty

zagubiony grajek
z muzyką na
progu i smutkiem w oku


opowiada balladę o dziewczynie
odjechała czerwonym autobusem

mieliśmy siebie jak święci świętość
modlitwy zbyt słabe bez odnowy losu
zawrócę wodę w rzece by ujrzeć
w blasku księżyca nimfę
stojącą przy moim boku


cisza podpowie echo w lesie
cisza zatoczy kręgi w zbożach
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 6 lat temu
hm?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie