blisko nas

O sobie
deszcz moczy policzki ciężka łza
krople rosy wiszą
na konwalii białych dzbanuszkach

wiatr we włosach
w gnieździe ptak wije supły gniazda
na skroni zabielała oznaka starzenia

pędzi nieujarzmiony czas
nabieram lat kilka dat
w dłoni twoja ciepła dłoń
chwile w pamięci utrwalam

smutne spojrzenia
jakby było czegoś brak
czegoś brak niezrozumiały sens

wszystko układ jak pasjansa po długim dniu
napełniony jestestwem
niebo wciąga głodne oczy ich blask

myśli jak fale czasem sztorm
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie