biec bez końca do końca

Melancholia
wybiegam myślami przed siebie
niepotrzebnie
między wami tyle ciepła

czuję miłosne uniesienie
bicie serc dobre słów pocieszenie

zanurzony w strachu
łzawią oczy smutne zakłopotane

na chwilę jest dobrze
boli mnie całe ciało

gonitwa myśli jak dzieci za piłką po trawie
nikt mnie nie odwiedzi nikt nie pocieszy

w mojej głowie słoneczne lato
dzieciństwo tak zapamiętałem

teraz zgrabiały do niczego
żałuję że istnieję taki słaby

odczuwam inaczej bardziej mocniej
we mnie gdzieś światło gaśnie
3 3
47 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
zazdrościsz im?
jaropasztii 11 lat temu
tak:)
gizela1 11 lat temu
wierz tylko w ciepły koc:)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie