biała dama

O śmierci
ona tu jest
rozbiera mnie z uczuć
wysysa dech
karmi się życiem
popija gorącymi łzami

brakuje sił
brak mi słów
usta palce sine
gołe kości pokrywa kurz
dusza na ostrzu
kosą podcina krtań

ona tu jest zabiera mnie

nie ma dość
czyni to co ma czynić
nie mam już nic
prócz kilku wspomnień

stanę nagi jak nóż

siada na konia
odjeżdża z duszą
przybitą gwoździem
do sakwy na srebrniki

nie przekupisz

ona tu jest
strzeż się gniewu
dama jest blisko
3 3
47 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kokosanka 12 lat temu
na drugie kostucha, tak? ciekawy, choć momentami zbyt dosłowny, ale ciekawie wątki duchowe przeplatają się z cielesnymi zarówno u kata jak i ofiary
jaropasztii 12 lat temu
poprawiłem co nie co odchudziłem ,tak chodzi o kostuchę.Pozdrawiam:)
Helen 12 lat temu
Biała dama :) fajny wiersz.....lubię:D BUZIAKI:*
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie