Twoja sprawa

możesz wie­rzyć al­bo nie
cier­pieć marzyć nie przes­ta­wać
szu­kać szczęścia i we mgle
no­we mu­ry so­bie sta­wiać


al­bo na swej no­wej drodze
do dos­ko­nałości dążyć
nie osądzać się tak srodze
wciąż tak wiele możesz przeżyć


otwórz oczy trochę szerzej
no­we załóż oku­lary
trzy­maj ludzi nieco bliżej
przywróć w nich choć trochę wiary


krzyw­dy scho­waj do pu­dełka
za­kop jak najgłębiej w ziemi
po­myśl so­bie że udręka
tyl­ko w gor­sze wszys­tko zmieni


naz­wij szczęściem jut­ro każde
wczo­raj wyrzuć hen za siebie
po­myśl so­bie że to ważne
zaw­sze wszędzie wal­cz o siebie
7 1
47 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Ładny wiersz..;)))bynajmniej treść..;))) W pierwszej strofie rymy mogłyby przejść lecz w 2, 3 i 4 do dopracowania;)))))a w ostatniej ich brak.... trochę niekonsekwentnie. Ale na powitanie daję plusa;))pozdrawiam;)))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie