Muszę ochłonąć

Miłosne
Jes­teś jak­by nieobecny
zu­pełnie ob­cy się wydajesz
przyglądam ci się z boku
tak byś nie widział

Tak łat­wo zmieniasz nastrój
jeszcze chwilę temu
całowałeś do ut­ra­ty tchu
zapamiętale...

Gdy do­tykasz wiem...
czuję ja­kie to ważne
Pat­rzysz w oczy głęboko
jak byś chciał w nich utonąć

Masz głod­ne spoj­rze­nie
Jes­teś pochłonięty
od­kry­waniem ciągle na nowo
te­go co już dob­rze znasz

Później odchodzisz...
nie ob­ra­casz się za siebie
zos­ta­wiasz mnie taką
zu­pełnie oszołomioną

A jed­nak ciągle twoją
3
38 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
a to ...Bóg jakiś waćpanna..?..czyś już zemdlała ..od pocałunkóf..?
Helen 11 lat temu
ehhh..może nie odchodzić;)))) no no Adonis z niego...;)pozdrawiam
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie