List

Chciałam Ci wierszyk napisać,

Taki mały, ulotny i cichy,

Ale wybacz, mój miły – nie mogłam

Bo już kwiaty rozwarły kielichy,

Bo wieje wietrzyk od morza,

Bo pachnie trawa skoszona.

Więc zrozum miły, nie mogłam

Choć czekasz, krzyżując ramiona,

Choć patrzysz uważnie spod oka,

Choć myślisz, że tego nie widzę,

Nie mogłam, mój miły, nie mogłam

I wcale się tego nie wstydzę.

Spojrzyj mój miły za okno,

Zobacz jak pięknie na świecie,

Więc, po co Ci wierszyk ulotny,

W którym rym śmieszny się plecie.

Zamiast słów, miły, weź tęczę

I kwiaty, i drzewa, i słońce.

Tak będzie najlepiej, to ręczę,

To tyle na dzisiaj, już kończę.

Pozdrawiam jak zwykle gorąco,

Całusy Ci ślę, czy wypada?

Nie wiem, czym dziś Ismogeną,

Czy Jolą, co lubi pogadać...
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie