Żarty obżartucha
•
Żartował kiedyś ów obżartuch,
Zdejmując swój olbrzymi fartuch:
Gdy znowu jestem nie nażarty
To się rozwścieczam nie na żarty.
I jak francuski Gargantua
Słonia bym zjadł. A gdy statua
Wolności trafi mi do gustu,
To starczy łyku lub haustu,
Żeby pochłonąć tłuste cielsko.
Lecz przeczy Pani Tagruelska...
Zdejmując swój olbrzymi fartuch:
Gdy znowu jestem nie nażarty
To się rozwścieczam nie na żarty.
I jak francuski Gargantua
Słonia bym zjadł. A gdy statua
Wolności trafi mi do gustu,
To starczy łyku lub haustu,
Żeby pochłonąć tłuste cielsko.
Lecz przeczy Pani Tagruelska...
jak żarty obżartuch
to Słonia zje
ależ kto wyniesie
chyba na 112
trzeba będzie zadzwonić
by przyjechała Pożarna Straż
i to nie żarty a autentycznie
bo któż takie Słonia uniesie
kiedy waży ponad 150 kilo
tak też w takiej wadze
zbyteczność wzywania Erki
kiedy nie jeden lepszy jak lekarz... w:)):)