Lustro

Melancholia
Tafla lustra tak zimna w dotyku,
jak zimna jest ta twarz.
Duże smutne oczy i duże usta- jej atuty.
Podobno piękne włosy lecz się nie znam.

Od tak dawna ją obserwuję, dziewczynę
milczeniem zbywającą problemy,
nie radzi sobie, słaba lecz silna zarazem.
Niczym aktor wkłada maskę i gra.
Rolę jej życia...

Nocą, kiedy księżyc zaśnie,
dostrzegam jej łzy i strach...
Przed koszmarami Morfeusza.
Podnoszę wzrok, a iskierka nadziei znika.
Widzę swoją twarz...
Lustro prawdę powiedziało.
15
107 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lebiooda 12 lat temu
Fajny :) chociaż w moim zdaniem niepotrzebny jest ten wers - Widzę swoją twarz, bo to przecież i tak wynika z treści utworu, ale plus się należy ;)
Beatrice 12 lat temu
no, fajny wiersz, pozdrawiam :-)
M
moniczka 12 lat temu
SUPER:-)
4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie