a kiedy już cię odnajdę
•
a kiedy już Cię odnajdę
będę skakała
nad wodą kamienie opłukiwała
z łez
ze smutku
z nieposkromionego bólu
będę łabędzie karmiła jakby sercem moim były
tak wciąż miłości głodne
będę róże wąchała
zapachem się upajała
oczy cieszyła kolorem barwą ich niemych słów
i nie pokaleczę palców
twoje kolce nie będą ostre
dla mych palców
dla rąk uścisku
dla ramion ciepłych
będę włosy gładziła
niczym aksamit spragnioną dłonią
będę w poduszkach leżała
myślała
marzenia spełniała
w puchu tonęła
w głębi Twych błękitnych oczu
będę skakała
nad wodą kamienie opłukiwała
z łez
ze smutku
z nieposkromionego bólu
będę łabędzie karmiła jakby sercem moim były
tak wciąż miłości głodne
będę róże wąchała
zapachem się upajała
oczy cieszyła kolorem barwą ich niemych słów
i nie pokaleczę palców
twoje kolce nie będą ostre
dla mych palców
dla rąk uścisku
dla ramion ciepłych
będę włosy gładziła
niczym aksamit spragnioną dłonią
będę w poduszkach leżała
myślała
marzenia spełniała
w puchu tonęła
w głębi Twych błękitnych oczu