w towarzystwie cieni

Tęsknota
czy można nadać kształt tęsknocie
wzburzonej i gwałtownej jak morze
lub jak leśny potok
przepływającej delikatną pieszczotą

upartej i kapryśnej

ukrytej w chłodnej pościeli
suchym ręczniku
czerwonych różach
więdnących w pustym pokoju
spoglądającej zdradziecko
z pozostawionej na suszarce bielizny

zamykam oczy
pogrążony w przeszłości
wędruję szlakiem poezji
splecionej w miłosny warkocz

za oknem zima nagie drzewa
i wróbel szukający okruchów
z nadzieją na przetrwanie
3 4
57 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Bardzo ładny wiersz.... tylko jedno mnie męczy niezmiernie... Róża ( czerwona) stała się taką idylliczną rośliną że jak na raz wszyscy zapomnieli że staje się tak powszechna jak oddychanie...to są moje odczucia, i myślę właśnie tak o niej...A czy ktoś się zastanawiał kiedyś ( tu kieruję do czytelników) iż nasz piękny polny czerwony MAK jest delikatniejszy od róży...owszem ma mniej płatków i nie pachnie tak upajająco ale dlaczego ma w czymś ustępować róży;) tyle chciałam powiedzieć...pozdrawiam serdecznie
ibis49 11 lat temu
Helen, róże to fakt, nadal stoją przede mną i nie mogę zmienić je w maki:) Pozdrawiam:)
Helen 11 lat temu
Ależ nie było moją intencją nakazywanie Ci zmian w wierszu, zwracam tylko uwagę iż są jeszcze inne kwiaty godne uwagi:)
zyga66 11 lat temu
o właśnie, tu za Helą, że nie wspomnę o stokrotkach :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie