w drodze do...

Egzystencjalne
chciałbym
dotknąć zwyczajności

gejzery wulkany
strach przed jutrem
czas nie maluje jesieni
złotymi barwami

rzeka wysycha
niosąc ze sobą
zapach ziemi

cisza przed burzą
i burza po ciszy

miłość wylękniona
przycupnęła na progu domu
jak zagubione dziecko

żarna mielą rzeczywistość
wciąż szybciej i szybciej
uczucia niczym latawce
unoszą się w powietrzu

na brutalność świata
nie mam wpływu

ocalmy latawce
11 4
97 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 13 lat temu
świetne:-) podrawiam
ibis49 13 lat temu
Dziękuję i pozdrawiam, Gregorsko:)
pańcia 13 lat temu
cisza przed burzą i burza po ciszy - zabieram
takietam 13 lat temu
plus za wniosek końcowy
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie