nocne medytacje

Egzystencjalne
odchodzą tysiącami
na granatowym niebie
nie odróżnisz ich od gwiazd

zagubione - a między nimi Piotr
oddzielający ziarno od plew
odrzucone spadają
pozostawiając warkocze smutku

cóż je czeka
śmierć wciąż goniąca życie
a może czarna dziura
w której początek jest końcem
a koniec początkiem

zawieszone w próżni po sądny dzień
będą smakowały pustkę

nadciąga burza
błyskawice przebijają obłoki
niczym ogniste miecze

dobro i zło
pomiędzy człowiek
pionek na szachownicy

szach i mat
spadająca gwiazda spełnia życzenia
4 5
72 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
lubię takie refleksje, podobno kiedyś wszystkie gwiazdy się wypalą, a nawet czarne dziury dzięki promieniowaniu Hawkinga wyparują, nie zostanie nic, co mogłoby być nośnikiem jakiejkolwiek informacji, taka absolutna nicość...
Helen 11 lat temu
Aż mnie ciary przeszły...a to dobrze bo wrażenia po wieszu są! :D EEEE Zyguś nie dokładaj mi do pieca bo ja jeszcze pożyć chcę:P pozdrawiammm
tomek1972 11 lat temu
czy miałeś na myśli dusze, jeśli tak to znajdź w wierszu rdzeń a nie strzelasz na oślep, wybacz Ibis, znasz przysłowie z wróblem w garści
zyga66 11 lat temu
a żyj nam Hela długo:)
Helen 11 lat temu
Zyguś postaram się pociągnąć jak najłłużej he he..:D
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie