chochoł

otuliłaś mnie jak różę

senne zjawy w ogrodzie otulają mój słomiany łeb

stoję snu kolebką w tę zimę

wiatr mi o sobie opowiada

wśród sadu szept skradającego się chłodu

chochołowi w ogrodzie zima czapę wkłada



poukładam mój chocholi las

perłowym snem stoi we mnie ta zima

gwiazdy nocą palą mój chocholi czas

w którym ty jesteś wiosną i wiosennym snem



gdybym tak mógł się dziką różą narodzić

nagim gór szczytom pokłony słać

gwiazd dotykać z wiosną przychodzić

w delikatne twe dłonie kwiaty swe kłaść

(gdybyś zechciała mnie tylko odwiedzić)
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie