Echo cierpienia

O śmierci
Zaprószony ogień w drewnianym domu
Przerwane modły zakonnic trzech
Rozlegną się dźwięki kościelnego dzwonu
W oddali przemknie szyderczy śmiech.

Bęben zadudni bliźniego zdradą
Nasączony krwią sztylet przebije pierś
Usłyszysz stukot koni które rozjadą
W ich rżeniu odnajdziesz milczenia sens.

Zapłoną lampiony wynaturzeń świata
Ciało wrzucą w ciemny, wielki dół
Koszula dopięta tylko brak krawata
W oczodołach cierpienie, smutek, ból.

Przyparte do ziemi ciężarne kamienie
Przygwożdżą Cię brudem dzisiejszego dnia
Kopną Cię w skroń nim odzyskasz tchnienie
Zastygniesz w bezruchu jak wiosenna mgła.

Będą za Tobą poczciwi płakali
Wrogowie odhaczą kolejny cel
Trucizna zazdrości zapłonie w oddali
A Ty zapadniesz w głęboki sen.
0 3
32 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 13 lat temu
Dzięki Zorro :-)
gregorsko 13 lat temu
dobry pomysł biedroneczka zmienie :-) lubię twoje komentarze
gregorsko 13 lat temu
dobry pomysł biedroneczka zmienie :-) lubię twoje komentarze
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie