Miłość
kiedy chodziłeś głodny i spragniony
wzrokiem na Ciebie splunęłam
karmiłam Cię bólem i krwią poiłam
obojętnością chłostałam
choć wiele razy Cię biczowałam
i przybijałam do krzyża
plułam Ci w twarz, oszczerstwa rzucałam
na śmierć wydawałam katowi
Ty Panie wszystko mi wybaczyłeś
policzki, obelgi i rany
i wyciągałeś ciepłe ramiona
gotowe na ukrzyżowanie
kiedy upadłam, Ty mnie podniosłeś
kiedy płakałam, łzy ocierałeś
gdy byłam głodna, mnie nakarmiłeś
pokazałeś mi, co znaczy Miłość...
wzrokiem na Ciebie splunęłam
karmiłam Cię bólem i krwią poiłam
obojętnością chłostałam
choć wiele razy Cię biczowałam
i przybijałam do krzyża
plułam Ci w twarz, oszczerstwa rzucałam
na śmierć wydawałam katowi
Ty Panie wszystko mi wybaczyłeś
policzki, obelgi i rany
i wyciągałeś ciepłe ramiona
gotowe na ukrzyżowanie
kiedy upadłam, Ty mnie podniosłeś
kiedy płakałam, łzy ocierałeś
gdy byłam głodna, mnie nakarmiłeś
pokazałeś mi, co znaczy Miłość...