Wiatr

Już kłosy zbóż schylone,

kolejny letni zmierzch.

A wiatr,ten wiatr szalony

do tańca porwał mnie.

I w ptaka mnie zamienia,

do słonca wznosi mnie,

aż dusza moja śpiewa...

I znowu żyć się chce.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie