O tym jednym

cichusieńko podszedł

dotknął ramienia

gdy się obróciłam już go nie było

tak po prostu zniknął



gdy szłam dalej

złośliwa kostka bruku

sprawiła że upadłam



znowu on

dotknął mojej ręki

i pomógł wstać
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie